Cześć!
Od razu pragnę przeprosić za to, że nie było tego obiecywanego posta, ale pod wieczór tak okropnie się czułam, że nie mogłam wstać z łóżka a co dopiero posty pisać...Ale teraz jest już lepiej i czas na wiadomości z życia Walley'a!
A więc na nową zabawkę zareagował nadzwyczaj pozytywnie. Już nie może się od niej oderwać c: Niestety lina sama w sobie już tak świetnie nie wygląda. W kilku miejscach jest rozszarpana, zobaczymy ile wytrzyma... Narobiłam masę zdjęć, które mogą was zainteresować, ale postanowiłam je dawkować. Jak na razie łapcie 2, i do następnego posta! ~Nala

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz