czwartek, 21 sierpnia 2014

Zakupy #1



Witajcie w pierwszej części "Zakupy". Co jakiś czas, kiedy kupię coś Walley'emu napiszę o tym notkę. Ostatnimi czasy kupiłam takie rzeczy jak:
-Linę do szarpania,
-Smycz,
-Smaczki.
Za wszystko zapłaciłam 44zł :o. A więc po kolei:
Lina do szarpania- doszłam do wniosku, że zabawa kijami, które nie raz zostawiły na moich dłoniach ślad jest bez sensu. Dlatego kupiłam tą masywną linę. Jest ona sporych rozmiarów i wygląda na porządną.
Smycz- czerwona, skórzana smycz chodziła po mojej głowie od dawna. Miałam około 3 smyczy, jednak 2 zostały pogryzione (incydent z uciekającym Walley'em). Ostatnia była niebieska w kosteczki i dziwnie wyglądała w zestawieniu z kolczatką :\. Może jak Walley nauczy się chodzić na smyczy znowu będę z niej korzystać...
Smaczki- Jak mogliście wywnioskować z poprzedniego podpunktu uczę mojego szaleńca chodzenia na smyczy. TAK używam kolczatki! Widzę efekty, jednak dla ich utrwalenia potrzebuje smaczków. Na dodatek przydało by się Walley'a nauczyć nowych sztuczek nieprawdaż? Smaczki kosztowały około 6zł. Są przeznaczone "niby" dla psów mały ras ale co to za różnica? Dla dużych psów były 2x droższe, a nagroda jaka ma być, taka będzie.
Do poniedziałku czekajcie na notkę o tym jak się te rzeczy spisują- papa, do zobaczyska! ~Nala

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz